Wydanie 1.0 | Obowiązuje od najbliższego piątku | Dział: Księgowość Operacyjna
1. Cel procedury
Zapewnienie ciągłości operacyjnej zespołu
poprzez dostarczenie napoju stymulującego zdolności analityczne,
minimalizującego ryzyko błędów księgowych oraz zwiększającego tolerancję na sezon podatkowy.
2. Definicje
- Kawa – czarna ciecz o strategicznym znaczeniu dla funkcjonowania biura.
- Ekspres – urządzenie wysokiego ryzyka (wymaga kompetencji wyższych niż zamknięcie miesiąca).
- Stan krytyczny – brak kawy po godzinie 10:00.
3. Zakres odpowiedzialności
- Osoba inicjująca proces („Wnioskodawca”) odpowiada za uruchomienie procedury.
- Zespół współuczestniczy w fazie konsumpcji.
- Ostatnia osoba przy ekspresie odpowiada za przywrócenie go do stanu zgodnego z zasadą współmierności.
4. Procedura operacyjna
Krok 1: Zweryfikuj dostępność zasobów (kawa, woda, kubek, chęci).
Krok 2: Wypełnij formularz mentalny „Czy to już ten moment?”.
Krok 3: Umieść kubek pod dozownikiem z należytą starannością.
Krok 4: Wybierz parametr mocy naparu (Rekomendacja: „mocna jak kontrola US”).
Krok 5: Oczekuj na realizację procesu, zachowując postawę profesjonalnej refleksji.
Krok 6: Przeprowadź test jakości (pierwszy łyk).
Krok 7: W przypadku niezgodności – powtórz procedurę.
5. Zarządzanie ryzykiem
- Brak kawy → natychmiastowa eskalacja do Zarządu.
- Pusta woda w ekspresie → zgłoszenie do działu technicznego (czyt. „kto ostatni robił kawę?”).
- Kawa rozlana → klasyfikacja jako zdarzenie losowe, księgowane w kosztach reprezentacji.
6. Postanowienia końcowe
Nieprzestrzeganie procedury może skutkować spadkiem efektywności operacyjnej oraz zwiększoną liczbą literówek w mailach do klientów.
Załącznik A: Uśmiech obowiązkowy.
Załącznik B: „Kto robi kawę, ten rządzi światem.”
Powyższa procedura została oczywiście wygenerowana przez AI z przymrużeniem oka.
Można się z tego śmiać, natomiast kto prowadzi biznes ten w cyrku się nie śmieje 😊
Wszyscy w mojej branży mówią o automatyzacji pracy, botach, KSeF, integracjach i o tym, jak to algorytmy zmienią świat księgowości. Tak – zmienią. Tylko czy na pewno automatyzacja zastąpi człowieka? Jak mawia Mariolka: „nie sądzę”!
Zawsze słyszałam, że „księgowa nie rozumie klienta”, że tylko paragrafy ma w głowie i potrzeba w niej wyrobić „ludzkie” podejście. A to było ZANIM weszła tak bardzo rozbudowana automatyzacja pracy i zaczęła się rozpychać rękami i nogami w całym obszarze księgowości.
Procesy i procedury w prowadzeniu biura i księgowości są super i są ważne. Jestem ich wielkim zwolennikiem. Natomiast w mojej opinii nie mogą być zbyt szczegółowe, bo wypaczają sens swojego istnienia. A pełna automatyzacja? Musi być właśnie bardzo szczegółowa, zakładać wszystkie możliwości i zabezpieczać wszystkie ryzyka. Moim zdaniem tak się nie da.
Możemy mieć najnowocześniejsze oprogramowania na planecie i wszystkie dostępne AI w branży, ale jeśli jedyną rzeczą, jaką klient od nas dostaje, jest suchy i bezrefleksyjny komunikat, to równie dobrze moglibyśmy być czajnikiem bezprzewodowym. Też generuje parę, ale potrafi robić tylko jedną prostą rzecz. A księgowość (księgowa, księgowy, czy też osoba wykonująca zawód księgowego 😊 ) powinna być wsparciem w prowadzeniu biznesu, a nie bezrefleksyjnym procesem, kosztem stałym, który najlepiej ciąć, czy kulą u nogi przedsiębiorcy.